Akaom.pl

Finanse osobiste w obliczu zarazy

Dlaczego piszę? Dlaczego zdecydowałam się prowadzić bloga? Z tego samego powodu, dla którego najmniejszy koszykarz z drużyny NBA Muggsy Bogues (158 cm wzrostu), który zapytany w wywiadzie, czy nie marzy, żeby urosnąć i czy w związku z niskim wzrostem, nie zwątpił w sens kariery koszykarskiej odpowiedział:
„Nie chodzi o to, żeby marzyć o tym, co chciałbyś mieć, chodzi o to, co robisz z tym, co już masz”.

Robię błędy językowe. Nie jestem uczonym pedagogiem, ani psychologiem. Nie jest moim celem by kimś takim być. Jestem specjalistą od finansów z wieloletnim doświadczeniem w bankowości i bazując na tym, chcę by ludzie potrafili samodzielnie podejmować decyzje, szczególnie dotyczące ich finansów osobistych, by byli mniej podatni na populizm. Pachnie patosem? Być może, ale skoro już działam, to dlaczego nie robić tego z poczuciem misji?! Taka jestem 😊 i naprawdę uwielbiam rozmowy o finansach. Finanse widzę w codziennym otoczeniu, w codziennych sytuacjach i bardzo jaskrawo ich braki w edukacji dzieci i młodzieży. Podobno każdy początkujący bloger, w którymś momencie zadaje sobie to pytanie: „O czym powinnam/powinienem pisać?”. Mnie dopadło teraz, gdy trzeci artykuł w tym roku był już prawie gotowy do publikacji, postanowiłam go odłożyć na inny czas
i dzisiaj w warunkach zmieniających się priorytetów, będzie dalej o budżecie domowym – moim.

Jak tam Twoje przychody/dochody ws. wydatki/koszty? U mnie zapowiada się dziura budżetowa za miesiąc marzec, a i kolejne miesiące nie napawają optymizmem. W tej sytuacji sięgam po poduszkę finansową, czyli zgromadzone przez lata oszczędności na takie właśnie czasy. Nie ukrywam, że to boli, bo oszczędności, które budujemy latami, powinno się przede wszystkim zaprzęgać do dalszej pracy, czyli inwestować, a nie „zjadać”. Dlatego dodatkowo mocno ograniczam wydatki, bo chcę mieć rezerwę na inwestowanie, kiedy już opadanie kurz. Nie liczę, że zapowiedź pomocy w postaci rządowego pakietu antykryzysowego przyniesie ocalenie mojego budżetu domowego (poniżej punktuję tylko to, co dedykowane osobom prowadzącym własną działalność gospodarczą, czyli takim jak ja):

– prawa do świadczeń (dla rodziców sprawujących opiekę nad dziećmi do lat 8 czy dla przedsiębiorców), które mają rekompensować brak możliwości zarobkowania;

–  odroczenia o 3 miesiące terminu płatności składek ZUS lub rozłożenie ich na raty;

–  zmiany terminu złożenia PIT na najprawdopodobniej koniec czerwca;

– możliwości odliczenia straty poniesionej w 2020 r. od dochodu uzyskanego w roku 2019, co będą mogły zrobić osoby, których przychody osiągnięte w br. Spadną o co najmniej 50 proc. w stosunku do przychodów osiągniętych w 2019 r.

Więcej można znaleźć na stronie gov.pl.

Cóż prawdziwy egzamin z finansów przynosi nam teraz życie i walka z Covid-19. Nie czytaj mnie, że czuje się elitarnie, ponieważ posiadam jakieś oszczędności. Cieszę się, że umiejętność odkładania (brak długów) nie wpędza moją rodzinę w finansowe tarapaty. Jeśli do tej pory należysz do osób powątpiewających w sens systematycznego oszczędzania i budowania poduszki finansowej, to mam nadzieję, że zmienisz zdanie. To nie jest pierwszy i ostatni kryzys z jakim przyjdzie się zmierzyć. Za kilka miesięcy realna gospodarka dopiero pokaże nam prawdziwe skutki, co zresztą już zapowiadają rynki finansowe (spadki na giełdach). Trzeba się  do tego przygotować. Dlatego zachęcam… nie, apeluję! by wspólnie, rodzinnie odrabiać lekcje z zarządzania budżetem domowym, do tego by planować wydatki – dzisiaj obowiązkowa staje się odpowiedź na pytanie: jak zaplanujemy nasze oszczędności? Jak zbudujemy poduszkę bezpieczeństwa, by za kilka miesięcy móc skorzystać z potrzebnych środków finansowych? Mamy jeszcze trochę czasu, by podejść do tego ćwiczenia. Jak to zrobić? Od czego zacząć? Na tą chwilę odsyłam do wcześniejszych artykułów z kategorii: budżet domowy i oszczędzanie, a za moment zaproszę do skorzystania ze szkolenia on-line na stronie www.akaom.pl, które w tej chwili dopracowuję pt. „Oszczędzamy-zwyciężamy”. Będzie to moje drugie dostępne on-line szkolenie, które szykuję dla każdego (nie tylko dla dzieci), kto chce znaleźć pieniądze, nie wychodząc z domu.

Wyjątkowo ciężko skupić się teraz w warunkach domowych, by zebrać myśli. Wszyscy domownicy uczą się nowej organizacji dnia. Doszły nowe obowiązki jak edukacja szkolna w domu, więc naprawdę cieszę się, że w obliczu tego wszystkiego co się wokoło dzieje, udaje mi się zapisać i opublikować moje rozważania. Zostaw proszę ślad (komentarz / like), jeśli tą publikacją robię dobrą robotę.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *